Czy wysłać pierwszoklasistę na kolonie?

1

koloniaMinęły już czasy, kiedy rodzice chętnie wysyłali swoje pociechy na kolonie. Niegdyś była to bardzo powszechna forma wypoczynku zarówno dla dzieci małych jak i dużych. Wyjazdy na kolonie często były finansowane w dużej mierze przez zakłady pracy rodziców. Teraz również, ale kwoty dofinansowywania letniego wypoczynku dzieci bywają coraz mniejsze. Jednak wielu spośród rodziców, mimo dużych kosztów jest zwolennikami wysyłania nawet najmłodszych dzieci na kolonie, nawet w odległe miejsca w Polsce, jak i za granicę

Pierwszy wyjazd na kolonie wymaga odpowiednich przygotowań. Kiedy już mamy za sobą decyzję, wiemy, że nasz siedmiolatek spędzi część wakacji bez nas. Jeszcze nie martwimy się, kolonia wybrana, i co dalej?

Należy poinformować nasze dziecko, że tego roku wyjedzie na kolonie bez nas.

Rozmawiamy z dzieckiem o koloniach, przekazując mu stopniowo istotne informacje. Ważne jest wpojenie zaufania do wychowawcy. Nasz debiutant powinien wiedzieć, że w trudnej sytuacji zawsze może się do niego zwrócić. Możemy podać przykłady: dziecko nie zdąży do ubikacji, skaleczy się, zgubi pieniądze albo komórkę itp. Prawdopodobnie nic takiego się nie zdarzy, ale dziecko poczuje się pewniej, mając w głowie gotowy schemat postępowania. A od wychowawcy zależy w pełnej mierze jak dziecko zareaguje na owe przygody. Opowiadajcie o dobrych (albo zabawnych) doświadczeniach ze swoich własnych kolonijnych wyjazdów. Takie opowieści nie tylko wzmacniają pewność siebie dziecka, ale również budują naszą rodzinną historię.

Choć może nam być bardzo trudno, wspomnijmy delikatnie o „złym dotyku” – np. dziecko ma prawo powiedzieć nam, gdyby ktoś robił mu coś, co wprawiałoby je w zakłopotanie. Nie zapomnijcie przy tym wszystkim, by nie przesadzić i nie wystraszyć malucha. Podczas rozmów z dzieckiem przed kolonijnym wyjazdem zaleca się bardzo delikatne, wyważone rozmowy. Dziecku należy bowiem przekazać pewien zasób zachowań w różnych sytuacjach, ale nie wolno go tym samym zniechęcić do wyjazdu. Przed wyjazdem spróbujmy nauczyć przyszłego kolonistę kilku przydatnych umiejętności. Dziecko powinien np. umieć samo posmarować sobie chleb, pokroić mięso przy obiedzie i samo obsłużyć się w toalecie. Nie jest natomiast niezbędna umiejętność prania czy plecenia warkoczy.

Kolejne pytanie, które nasuwa się rodzicom to, czy dać dziecku pieniądze i ile lub telefon komórkowy? Finanse to zawsze delikatna kwestia. Ile pieniędzy dać dziecku? Nie za dużo. Należy przemyśleć, ile maluch może wydać dziennie na picie, chipsy i inne wakacyjne atrakcje, np. przecudne gipsowe pamiątki. Im mniej, tym lepiej. 50-70, no, może 100 złotych na dwa tygodnie powinno wystarczyć. Siedmiolatki zwykle nie radzą sobie z planowaniem finansów, dlatego można dać dziecku połowę sumy, a drugą połowę w kopercie wręczyć wychowawcy z prośbą o przekazanie jej po tygodniu pobytu.

Czy dać komórkę? Na pewno tak, jeśli dziecko jest z nią obyte i nie będzie skupiać się tylko na niej, lecz traktować ją jako niezbędne narzędzie komunikacji. Oczywiście na kartę, co daje gwarancję kontroli wydatków, a w razie czego konto można doładować przez bankomat albo Internet. Istnieje jednak niebezpieczeństwo, że dziecko z byle głupstwem będzie do nas wydzwaniało, a my będziemy się niepotrzebnie przejmowali. My też powstrzymajmy się przed dzwonieniem co kilka godzin i sprawdzaniem czy wszystko w porządku. Z pewnością konieczne jest spisanie numerów komórek wychowawców, a także adresu i telefonu ośrodka, w którym dziecko spędzi kolonie. Dziecko też powinno mieć je zawsze przy sobie, na wypadek gdyby się zgubiło.

Tak przygotowany do wyjazdu na kolonie pierwszoklasista uzna ten wyjazd na największa przygodę w jego dotychczasowym życiu, a rodzice będą spokojni o jego los.

1 KOMENTARZ

  1. Nic na siłę, jeśli dziecko będzie chciało jechać na kolonie to trzeba iść z nim do biura podróży, np. Almatur (są doświadczeni w organizowaniu wyjazdów dla dzieci) i dokonać wyboru oferty z dzieckiem.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here