Jak rozmawiać z dzieckiem?

Naucz się, jak mądrze rozmawiać z dzieckiem i ciesz się wspaniale dorastającą pociechą, której rozwój sprawi Ci radość.

0

rozmowa z dzieckiemSłowa mają ogromne znaczenie –  są w stanie załagodzić nawet największy konflikt, wyjaśnić najtrudniejszą zagadkę i najokrutniej skrzywdzić. Ich dobieranie w codziennym życiu schodzi na drugi plan. To ogromny błąd, mogący doprowadzić do poważnych konsekwencji. Szczególnie na słowa powinni zwracać uwagę rodzice. Muszą oni pilnować tego, co i jak mówią do swojego dziecka.

Prawda

Rodzic rozmawiający z dzieckiem powinien absolutnie wyrzec się jakiegokolwiek kłamstwa. Nie ważne, czy chce mijać się z prawdą dla dobra pociechy (na przykład w przypadku śmierci kogoś z rodziny) czy dlatego, że nie potrafi jej czegoś wytłumaczyć (na przykład tego skąd się biorą dzieci) – absolutnie nie może kłamać! Zmyślona odpowiedź na długo pozostanie w umyśle dziecka. Będzie je dręczyła, powodowała dodatkowe pytania pozostające bez odpowiedzi, a nawet wypaczy zdolność logicznego myślenia na dany temat. Co więcej, przez długi czas maluch będzie pozostawał w nieświadomości, która jest niezwykle szkodliwa. Powrót do rzeczywistości i poznanie prawdy stanie się dla niego szczególnie bolesnym i traumatycznym wydarzeniem, które może ciężko znieść. Dlatego warto dziecku zawsze mówić prawdę. Nawet tą trudną, nawet tą bolesną. To lepsze od kłamstwa, które niszczy jego umysł.

Pozytywy

Do dziecka należy mówić zawsze pozytywnie. Trzeba uświadomić sobie, że umysł człowieka, szczególnie małego, chłonie informacje jak gąbka. Często powtarzane zwroty na długo pozostają w jego podświadomości i mają zdolność programowania jego działań. Dlatego kiedy dziecko wychodzi pobawić się z rówieśnikami ze szkoły, powinno się życzyć mu dobrej zabawy, a absolutnie zapomnieć o pożegnaniach w stylu „Uważaj na siebie”. Komunikaty tego typu sugerują potomkowi czyhające na niego niebezpieczeństwo, mogą powodować podświadome lęki i fobie oraz stres, często całkowicie uniemożliwiający beztroską zabawę, która jest przecież najpiękniejsza w dzieciństwie. Mówiąc do dziecka należy jak najczęściej używać pozytywnych zwrotów również dlatego, że ludzki umysł nie rozumie słowa „nie”. Absolutnie je ignoruje oraz zapomina o tym, że zmienia ono przekaz na negatywny.  Z tego powodu rodzic najlepiej zrobiłby, gdyby wszystkie zakazy formułował za pomocą nakazów. Na przykład zwrot „Nie ubrudź się” odbierany podświadomie jako nakaz „Ubrudź się” zamieniał na „Wróć czyściutki” – wtedy jest większe prawdopodobieństwo, że maluch zrozumie polecenie i rzeczywiście pozostanie czysty.

Chwalenie i karcenie

Każde dziecko chciałoby być często chwalone. Jak tylko jest ku temu okazja, trzeba uskrzydlać je pochwałami i zachwytami. Dzięki nim czemu dziecko rozwija się prawidłowo, jest chętne do podejmowania nowych działań i wyzwań oraz ma dobrą samoocenę, która procentuje w pewności siebie. Ta zaś jest niezwykle istotna w życiu społecznym, szkolnym i zawodowym. Pochwał nie wolno dziecku żałować. Należy też pamiętać, aby nie bezcześcić ich mocy słowem „ale”, na przykład w taki sposób: „Pięknie malujesz, ale zrobiłaś taką plamę na dywanie!”. Wtedy dziecko odbiera pochwałę jako nieznaczącą i skupia się bardziej na drugiej, mniej pozytywnej części komunikatu. Czar pryska, a pociecha jest przygnębiona i zła. Zapomina o tym, że ładnie rysuje, zaś zapamiętuje to, że zrobiła coś niedobrego. Często rodzice niszczą pochwały słowem ale, jeszcze częściej zaś, bezmyślnie karcą swoje pociechy. Kiedy dziecko nie posprząta pokoju, słyszy zazwyczaj wiązankę w stylu: „Nie można nawet stopy postawić! Czy ty wiesz, ile ja się muszę narobić, żeby w tym domu było czysto? Nie szanujesz mnie! Wstydź się, u Tomka nigdy nie widziałam takiego bałaganu!” W takim komunikacie pojawia się wiele błędów. Przede wszystkim, maluch jest porównywany do innych, a każde dziecko to indywiduum, które należy traktować osobno. Co więcej, pociecha ani razu nie dowiaduje się, o co tak naprawdę chodzi rodzicowi. Nie przekazuje on jej, że ma bałagan w pokoju.  Za to od sprawy podstawowej (czytaj: bałaganu w pokoju) przechodzi do daleko idących wniosków – braku szacunku do rodzica i powodu do wstydu. Błąd! Karcić należy konkretnie, w powyżej opisanym przykładzie można to zrobić takimi słowami: „Jest bałagan w pokoju – pełny kosz i rozgrzebane łóżko. Posprzątaj natychmiast.”. To dużo lepsze i skuteczniejsze od fontanny słów i emocji. Informacja zawiera nie tylko określenie stanu pomieszczenia, ale też powody, przez które zostało zakwalifikowane do zabałaganionych, a cały zwrot sugeruje od razu odpowiednie kroki ku poprawie.

Inne zasady

Krótko i zwięźle – tylko tak można skutecznie mówić do dziecka, to jest w sposób, który zostanie zrozumiany i wysłuchany. Uwaga dzieci jest rozproszona, są one stale pobudzone emocjonalnie, w związku z czym rozwlekłe, skomplikowane komunikaty nie docierają do nich w całości.  Muszą one być konkretne, wypowiadane zrozumiałym, prostym językiem. Poza tym, zawsze trzeba rozmawiać z dzieckiem akceptując jego emocje. Nie wolno ich ignorować lub sugerować, że są nie na miejscu. Kiedy dziecko komunikuje jakiś stan emocjonalny, na przykład „Wkurza mnie ta gra”, trzeba okazać zrozumienie i potwierdzić jego odczucia, słowami w stylu „Też bym się denerwował/a na Twoim miejscu. To musi być straszne, przechodzisz tą planszę już dwudziesty raz.”. Kiedy dziecko otrzymuje taką odpowiedź, automatycznie czuje, że jego słowa coś znaczą, są ważne i istotne. Wie, że może mieć w rodzicu oparcie i nie musi kryć się z poglądami, odczuciami i opiniami. A to bardzo ważne w codziennych kontaktach.

Sztuka rozmawiania z dziećmi jest trudna, ale możliwa do wyuczenia.  Zwrócenie uwagi na to, co i jak się mówi do dziecka może przynieść wiele korzyści, zarówno dzieciom, jak i rodzicom. Mówienie prawdy, mądre chwalenie i karcenie, proste komunikaty oraz pełna akceptacja uczuć mogą zdziałać cuda. Sprawiają, że wspólne życie jest pozbawione negatywnych emocji, kłótni i awantur oraz wzajemnego oskarżania się. Powodują, że dziecko wspaniale się rozwija na oczach zadowolonych z niego rodziców. Zasady powyżej opisane warto wprowadzić do codziennej komunikacji.

BRAK KOMENTARZY

Dodaj komentarz