Czy dziecko sześcioletnie powinno iść do szkoły?

0

szkolaProjekt ustawy zakładający obniżenie wieku szkolnego i obowiązkowej edukacji dzieci sześcioletnich w szkołach budzi wiele wątpliwości w rodzicach przyszłych sześciolatków, w nauczycielach, jak i specjalistach zajmujących się edukacją dzieci najmłodszych.

Wielu rodziców ma wątpliwości dotyczące zapewnienia poczucia bezpieczeństwa sześciolatkom w szkole, szczególnie gdyby  miały tam spędzać po kilka godzin dziennie . Problem dotyczy tu zatem nie tylko zaplecza technicznego, ale i np. oddzielenia maluchów od dzieci starszych i szkolnego zgiełku. Nikt nie potrafi odpowiedzieć wnikliwie na pytanie, czy szkoły są wystarczająco przygotowane na przyjęcie maluchów w swoje mury.

Czy przygotowanie kadry pedagogicznej jest wystarczające?  Dotychczas nauczyciele dzieci sześcioletnich to nauczyciele nauczania przedszkolnego, przygotowani metodycznie do pracy z najmłodszymi. Natomiast edukacją siedmiolatków zajmują się nauczyciele nauczania zintegrowanego, kształceni do pracy z dziećmi w klasach I-III. Ma to związek ze zmianą rozwojową dokonującą się pod koniec 6 roku życia w umysłach maluchów i przejściem przez nie w kolejne stadium rozwoju myślenia. Inaczej zatem pracuje się z sześciolatkami, a inaczej z dziećmi powyżej 7 roku życia. Uwzględnienie owej specyfiki rozwojowej  warunkuje powodzenia pierwszego etapu edukacji. Mimo że wielu nauczycieli może obecnie pochwalić się kwalifikacjami do nauczania przedszkolnego, jak i zintegrowanego, nie jest to sytuacja powszechna. Jednak sprawą najważniejszą jest gotowości sześciolatków do podjęcia nauki w szkole. Obniżenie wieku obowiązku szkolnego sześciolatków nie może odbyć się przez przesunięcie treści obecnie realizowanych w klasie I do poziomu klas zerowych. Wynika to ze specyfiki rozwoju intelektualnego małego dziecka. Przeciętny sześciolatek nie jest gotowy do rozumienia pojęć wykorzystywanych w edukacji siedmiolatków. Zderzenie go z wiedzą nie na jego poziomie może skutkować lękiem, poczuciem bezradności, niechęcią wobec nauki i szkoły. Oczywiście nikt wprost nie zakłada przesunięcia treści edukacyjnych z klasy I do zerowej, jednak praktyka szkolna pokazuje niestety często co innego.

Wątpliwość staje się  tym większa, że projekt nowej podstawy edukacji wczesnoszkolnej nie został oparty na badaniach dotyczących możliwości i wiedzy obecnych przedszkolaków i dzieci w klasach I-III, chociaż dzisiejsze dzieci są inne od poprzednich pokoleń, ze względu na postęp życia i wychowywanie ich w dobie dostępu do nowoczesnych technologii i informacji, co nie oznacza emocjonalnej dojrzałości sześciolatków do podjęcia obowiązku szkolnego.

BRAK KOMENTARZY

Dodaj komentarz