Jak wychować kota?

Czy da się wychować kota? Niby nie, ale zawsze można spróbować. Zobacz, jak wychować koci ideał.

0

Bengal Cat in GardenKoty zajmują zasłużone drugie miejsce w rankingu najczęściej posiadanych zwierząt domowych. Ci mali potomkowie lwów i tygrysów potrafią kochać, rozczulać i beztrosko się bawić, ale także nieźle narozrabiać. To indywidualiści, którzy za nic mają sobie ludzkie zdanie i ustalone porządki. Mówi się, że wychować kota się nie da. Tymczasem istnieje klika sposobów na to, aby mruczek był grzeczny i przykładny. Poznajmy je.

Przestrzeń

Wiele niepożądanych zachowań kota wynika z jego potrzeb instynktownych i fizjologicznych. Skakanie po meblach, wdrapywanie się na firanki czy jedzenie roślin to naturalne oznaki ciekawości świata oraz chęci przeżywania przygód.

Jeśli mruczek jest pasjonatem wspinaczki, nigdy nie przestanie bezcześcić zasłon – nawet kiedy nauczy się go posłuszeństwa i zabroni mu się wchodzenia na nie, spowoduje szkodę, gdy nikogo nie będzie w domu. Dlatego lepiej zamienić firanki i zasłony na rolety, a kotu zaproponować inną ściankę wspinaczkową, na przykład w formie dywanu zawieszonego na ścianie. Ponieważ puszysty kotowaty uwielbia stacjonować wysoko, często wskakuje tam, gdzie go być nie powinno. Warto mu dać bardziej interesujące szczyty do zdobywania. Można zakupić na przykład wysokie kocie drzewko w sklepie zoologicznym lub zrobić instalację naścienną z półkami lub tunelami, które poprowadzą kota tam, gdzie zawsze chciał się znaleźć, czyli pod sam sufit. Warto mu zapewnić również klaustrofobiczne kryjówki, które po prostu ubóstwia. Każdy kot musi drapać. To nie jest jego ulubiona zabawa, a sposób na pielęgnację pazurów. Dlatego właśnie mruczek bezwstydnie czepia się mebli, w celu wykonania zabiegu manicure. W domu, w którym jest kot po prostu niezbędne są drapaki. Mogą być wykonane z tektury, sizalu lub miękkiego drewna. Jeśli będzie ich dużo i znajdą się w różnych miejscach, to do nich mruczek skieruje swoje kroki w pierwszej kolejności. Możliwe, że w ogóle zignoruje meble, które niszczył.

Nawet mięsożerny kotowaty ma czasami ochotę na roślinny kąsek. Wynika ona z niedoboru witamin, potrzeby przeczyszczenia organizmu lub iście wysublimowanego gustu smakowego mruczka. Jeżeli kot notorycznie gryzie jedną bądź kilka roślin, w pierwszej kolejności powinien zostać zbadany w klinice leczenia zwierząt. Weterynarz pomoże ocenić, czy nie jest chory lub osłabiony. Jeśli nic mu nie dolega, najprawdopodobniej w domu mieszka czworonogi smakosz-pasjonat. Uwaga! Najlepiej jest kupić mu tą roślinkę i pokazać, że może z niej korzystać do woli. Jednocześnie trzeba go nauczyć, że druga – ozdobna, należy do właścicieli i nie wolno jej ruszać (jak to zrobić, o tym później). Oczywiście istotne jest, aby wcześniej sprawdzić, czy roślina nie jest trująca dla kota. Jeżeli jest toksyczna, należy w ogóle pozbyć się jej z mieszkania. Profilaktycznie warto dowiedzieć się, czy inne rośliny w domu nie są szkodliwe – pozwoli to zapobiec przed tragedią.

Istotne jest, aby przestrzeń dla kota odpowiadała jego naturalnym upodobaniom. Legowisko mruczka będzie dla niego atrakcyjne tylko wtedy, gdy znajdzie się w nasłonecznionym lub bardzo ciepłym miejscu, na przykład koło kominka czy kaloryfera. Kuweta powinna znaleźć się w lokalizacji, która zapewni mu intymność i spokój, inaczej mruczek może ją omijać i załatwiać się gdzieś indziej (często wybiera pustą w ciągu dnia sypialnię i zaścielone łóżko właścicieli). Kot to czyste zwierzę, które nie znosi niehigienicznych rozwiązań, dlatego jego jadalnia musi być oddalona od kuwety. Ponieważ mruczek jest aktywnym myśliwym, trzeba mu zapewnić dużą ilość zabawek, na które mógłby polować.

Komunikacja i wspólne życie

Kot jest bardzo mądrym zwierzęciem. Szybko ocenia, jak duże ma prawa i jakie ma ograniczenia. Potrafi szanować właściciela i jego zdanie oraz wyznaczone przez niego granice, pod warunkiem, że zostaną one precyzyjnie określone. Co prawda, kiedy nie jest pod okiem wychowawcy i tak robi co chce, ale przynajmniej przy nim nie zachowuje się niestosownie.

Do kota trzeba mówić cicho, przyjaznym tonem. Kot ma bardzo wrażliwy słuch, słyszy dużo więcej od człowieka.  Nie lubi trzaskania drzwiami, głośnej muzyki, awantur, krzyków i pisków – mogą one powodować u niego stres i ekstremalne zachowania. Aby cieszyć się z towarzystwa grzecznego mruczka trzeba prowadzić mniej hałaśliwy tryb życia. Naturalne predyspozycje słuchowe kota wykorzystuje się do wyznaczania mu granic. Aby nauczyć go, że coś jest zabronione wystarczy użyć głośniejszego, krótkiego sygnału dźwiękowego lub polecenia. Ważne, aby zawsze brzmiało tak samo. Może to być krótki komunikat „Nie wolno”, gwizdnięcie albo specyficzny pisk. Kot szybko uczy się znaczenia sygnału i wie, że robi coś niepożądanego.

Równie dobrze zna on swoje imię i jego unikalny wydźwięk. Zawołany przybiega, kiedy ma na to ochotę – ma dobry humor, chce się pobawić, poprzytulać, albo wie, że dostanie smakowity kąsek. Każda zmiana tonu głosu przy nawoływaniu sprawia, że kot może zignorować właściciela lub stać się nerwowy. Wykrzyczenie jego imienia ze złością prawie zawsze mruczek odbiera negatywnie. Jeśli coś wcześniej nabroił i ma tego świadomość, natychmiast się chowa lub „udaje Greka”. To bardzo sprytne zwierzę. Podstępnie może przymilać się do człowieka bądź zachowywać wyjątkowo spokojnie, jeśli obawia się złości właściciela lub chce coś osiągnąć. Bezinteresowność jest mu obca. Z tego powodu, przy jego wychowywaniu istotnym aspektem jest nagradzanie za dobre postępowanie. Kot może dostać chrupka witaminowego, kawałek świeżego mięsa lub zostać pogłaskany w ulubiony sposób. Ważne, aby dostrzegł opłacalność poprawnego zachowania.

Kot szanuje właściciela, ale w zamian chciałby również sam być szanowany. Nie można więc go budzić, kiedy śpi, karać fizycznie i odbierać mu praw do instynktownych zachowań. Należy przyzwyczaić się do wzmożonej aktywności i nieustannej potrzeby zabawy, którą trzeba często zaspokajać.  Nigdy nie powinno się walczyć z nim gołą ręką, bo może to się skończyć krwawymi ranami na skórze. Nie wolno kotu zabraniać znaczenia terenu sierścią czy zapachem (jeśli robi to moczem, rozwiązaniem może być kastracja). Wypada również zaakceptować jego nocne harce i swawole.

Ciężko jest wychować kota, w końcu to indywidualista. Na pewno jednak warto próbować, bo grzeczny mruczek daje podwójną radość właścicielom. Kochany i szanowany, całe życie będzie szczęśliwy i wdzięczny, że trafił do ludzi, którzy akceptują go takim, jaki jest i starają się, aby obu stronom było ze sobą dobrze.

 

BRAK KOMENTARZY

Dodaj komentarz