Jakie są najdłuższe seriale świata?

0

serialeKto z nas chociaż raz nie dał się wciągnąć w serial? Może był to serial komediowy typu „Przyjaciele” albo serial akcji jak np. „Zagubieni”, ale myślę, że nie ma takiej osoby. Zupełnie inną kategorią są telenowele, zwane potocznie „serialami brazylijskimi”, które jeszcze kilka lat temu cieszyły się ogromną popularnością jak na przykład „Zbuntowany anioł” czy „Maria Celeste”. Cechą charakterystyczną telenoweli jest jej główny wątek, przeważnie historia miłości od pierwszego wejrzenia, z wieloma przeciwieństwami na horyzoncie.

Czy uwierzycie, że najdłuższy serial na świecie jest emitowany na antenie stacji NBC od 1952 roku (w radio od 1937 roku) i kręcą go do dziś? 18 września 1986 roku wyemitowano 10.000 odcinek telewizyjny serialu Guiding Light, natomiast 15.000 odcinek został wyemitowany 7 września 2006. Jest to absolutny numer jeden na świecie! Niestety, a może stety, serialu nie można zobaczyć w polskiej telewizji. Jest on znany widzom w Niemczech, we Włoszech i we Francji, choć nie cieszy się dużą popularnością. Krótko na temat fabuły -akcji serialu toczy się w fikcyjnym mieście Five Points, a kolejno w Selby Flats. Serial opisuje życie rodzin Spauldings, Coopers oraz Lewises. Jako ciekawostkę mogę powiedzieć, że podczas gdy serial obchodził pięćdziesięciolecie emisji, Moda na Sukces nie była jeszcze nawet na antenie. Następny na liście rekordów jest serial As the World Turns emitowany w USA od 1956 roku do dziś, dotychczas nakręcono ponad 13.000 odcinków. Kolejne miejsca to General Hospital i Coronation Street, a także Dni naszego życia. Dni naszego życie jest znany polskim widzom głównie dzięki innemu serialowi tj. Przyjaciele. Jeden z głównych bohaterów serialu Joey Tribbiani jest mało znanym aktorem, który dzięki roli Dr. Drake Ramoray’a w „Days of Our Lives” zyskał sławę. Serial jest wielokrotnie przywoływany i opisywany w Przyjaciołach. Dni naszego życia to jedna z najbardziej znanych amerykańskich oper mydlanych. Gatunek ten, bliski serialowi telewizyjnemu, jest często mylony z telenowelą, chociaż różni się od niej wieloma cechami, sama nazwa nawiązuje do reklam telewizyjnych środków do prania, mydeł, produktów skierowanych głównie do kobiet, które oglądały seriale, natomiast nazwa „opera” została nadana przez amerykańską prasę i ma ona zabarwienie ironiczne.

Jeśli chodzi o polskie seriale to numerem jeden jest Klan z około 1750 odcinkami, miejsce drugie to Plebania, która jest nadawana przez TVP1 od 2000r, miejsce trzecie zajmuje Samo życie, serial nadawany przez Polsat od blisko 7 lat.

Gdy mowa o serialach, czuję się w obowiązku wspomnieć o amerykańskim „tasiemcu”, który jest często przedmiotem rozmów zwykłego Kowalskiego, a serial ten to nic innego jak nasza niekończąca się Moda na sukces. I w tym miejscu pozwolę sobie na osobisty komentarz, otóż serial ten oglądam z dłuższymi lub krótszymi przerwami od przeszło 8 lat i traktuję go jako fenomen, ponieważ wątki, które pojawiają się w Modzie na sukces są wprost nieziemskie. Autorzy scenariusza zasługują z pewnością na jakąś nagrodę, bo któż mógłby wpaść na takie pomysły. Jak to możliwe, aby jedna kobieta miała romans z synem, ojcem i jakby tego było mało z jego młodszym bratem, a następnie miała dziecko z mężem swojej córki? A to jeszcze nic, wątki, które pojawiają się w Modzie są naprawdę bardzo zabawne, jeśli ktoś oczywiście traktuje je z przymrużeniem oka.

BRAK KOMENTARZY

Dodaj komentarz